Książęcy deser - gofry


Gofry... Przyrządzano je od dawna - najpierw na rozgrzanych kamieniach, potem na żelaznej płaskiej blasze, a potem ciasto wkładano między dwie takie blachy - w ten sposób piekły się szybciej. Już w XIII wieku wymyślono specjalną formę do gofrów - z dziurkami - wychodził z tego wypiek wyglądem przypominający pszczeli plaster. I stąd wywodzi się słowo "wafel" (określenie na gofry w wielu językach), bo "wafel" to starofrancuskie słowo oznaczające właśnie pszczeli plaster. Dziś do wypieku gofrów używa się gofrownicy.

Istnieje kilka rodzajów przysmaków z gofrownicy, w Belgii najbardziej popularne są gofry brukselskie i te z Liège. Czym się różnią? - Sposobem przyrządzania i wyglądem - gofry brukselskie są prostokątne i lekkie, wyglądem i smakiem przypominające znane u nas gofry sprzedawane w budkach z bitą śmietaną, owocami itp. i mają obowiązkowo 20 dziur, można je jeść na zimno lub na ciepło. Gofry z Liège są na rogach zaokrąglone i mają 24 dziury, są nieco cięższe od brukselskich, mogą mieć w sobie trochę cynamonu, wanilii i (najważniejsze) perlistego cukru (wyczuwalnego w czasie jedzenia), który nadaje tym gofrom specyficzny smak. Te gofry jada się również na zimno i na ciepło.

Z powstaniem gofrów z Liège wiąże się legenda. Panujący w XVIII wieku Liège książe zażyczył sobie pewnego dnia od swojego kucharza ciasta z kawałkami, czy perełkami cukru - a kucharz wpadł na pomysł, aby ciasto przygotowane na chałkę (brioche) włożyć między dwie rozgrzane blachy i w ten sposób je upiec, a na koniec dodać sperlony cukier. Aromat wanilii dobiegający z kuchni od razu spodobał się księciu, a gdy przyszło mu skosztować wynalazku kucharza, zakochał się w gofrze od pierwszego kęsa. Tak powstał jeden z największych belgijskich przysmaków, drugi obok frytek.

miska.jpg